Sesja na Babiej Górze

sesja narzeczeńska o świcie

Ewa i Krzysiek

Sporo tutaj u mnie sesji z górami w tle lub w samych górach. Zobacz TU, albo TU. Sesja o świcie, zwłaszcza na Babiej Górze (1724m) który to szczyt jest najwyższym w Beskidach Zachodnich, wymaga pewnych przygotowań i dyscypliny (sic!) Pomogę Ci się tam wybrać, a w ogóle to pomogę podjąć decyzję, czy chcesz tam sesję ;)

Najtrudniejsze są początki

Bo trzeba wstać o 0:30 lub 1:00 (lato - jesienią czy wiosną można….z godzinę później, heh), bo trzeba tam dojechać i potem iść spory kawałek drogi w mroku, uważając na gałęzie i kamienie pod nogami. Dobra latarka, ciepłe ubranie nawet latem, termos i rozchodzone buty to podstawa.

Droga jest prosta, ale o zmroku wiele prostych rzeczy, nabiera mniej oczywistych kształtów. Początkowo idzie się lasem, więc trzeba uważać i zachować odstępy, potem (wyżej) jest nieco prościej (hmm), bo nie ma drzew które smagają, ale jest otwarta przestrzeń na której pierońsko wieje i mogą być śliskie skały/kamienie.

Ale ale…

Ten marazm i zniechęcenie (🤪) szybko mija gdy wychodzi się nieco wyżej i zaczynają promienie słońca (jeśli jest fajna pogoda) dodawać energii. Działa to wszystko jak podwójne espresso. Zauważyłem, a przynajmniej mam osobiste doświadczenie takie, że jesienią najczęściej jest tam stabilna pogoda, łatwiej pokrywa się z pogodynkami.

Wtedy nawet w październiku (jak poniżej) widać pięknie Tatry :)

Tak jest ładnie, prawda? W takich okolicznościach przyrody, szybko zapominamy o tym wstawaniu, drodze itd itd.

A potem jest tylko ładniej, fajniej i kawa z termosu smakuje jak boski nektar 🙃



Z miłości do gór

Kocham góry, dlatego tak często jestem tam z parami młodymi przed ślubem - jak tutaj, albo na sesjach poślubnych.

panorama o świcie na Babiej Górze z mgłami w dole

W górach jest wszystko co kocham.

Previous
Previous

Dorota + Rafał

Next
Next

Ania + Mateusz