Maroko

Kolejny (choć ten sam) dzień

Część II

Wyjazd z muzykiem i producentem Naraska do Maroko, gdzie powstawał nowy album Wojtka z bluesmanami z pustyni (ⵜⵉⵛⵓⵎⴰⵔⴻⵏ). Tuareskie i Berberyjskie brzmienie oraz instrumenty. Ja to wszystko fotografowałem i filmowałem. Muzyka elektroniczna łączy się z korzeniami bluesa.

Kolejna część reportażu.

The Nomad's Retreats

W poprzednim wpisie możesz zobaczyć pierwsze chwile po przylocie z aparatem w pięknym Marakeszu - i to nocą. Chłonąłem kulturę, atmosferę i nocne życie bez opamiętania :) Po kilkugodzinnej podróży na południe, dotarliśmy do muzyka Ayouba Houmanny u którego spędziliśmy kilka dni na nagrywaniu, rozmowach i piciu pysznej herbaty. The Nomad’s Retreat to miejsce z duszą.

Leniwy słoneczny poranek i planowanie na dachu.

Śniadanie w nieodległym Lalla Takerkoutst, w Café Assif. Ilość kotów na metr kwadratowy sprawiała radochę.

Lalla Takerkoust - Café Assif i koty

Szybki pieszy obchód po miasteczku i wracamy do naszej bazy.

Nagrywka

Przygotowaliśmy nasze studio, Ayoub odprawił ceremonię i zaczął się długi, turbo ciekawy etap nagrywania różnych instrumentów i wokalu. Niesamowita energia i dobry duch panował wtedy, tam.

Marokański muzyk odprawia ceremonię odegnania złych duchów

Ayoub Houmanna

posłuchaj na Spotify


 
 
Previous
Previous

Maroko

Next
Next

Maroko