Ślub w Owczarni
Karolina i Tomek
Ślub cywilny i przyjęcie w górach: Miłość w sercu natury
Karolina i Tomek złożyli przysięgi podczas urokliwej ceremonii cywilnej, nieopodal bacówki położonej w górach, oraz ze stadem owiec i jesiennymi mgłami w tle. To miejsce to Owczarnia w Węgierskiej Górce. Sceneria była idylliczna, a zapierające dech w piersiach beskidzkie krajobrazy stanowiły wspaniałe tło dla ich intymnej celebracji miłości. Po ceremonii para młoda (Harleyem!) i ich goście przenieśli się do nietypowego miejsca na przyjęcie — pięknie odrestaurowanej starej owczarni. Rustykalna atmosfera, z odsłoniętymi belkami i drewnianymi meblami, stworzyła unikalny klimat. Wieczór przebiegał w atmosferze serdecznych toastów i pysznej lokalnej kuchni, czyniąc tę okazję naprawdę niezapomnianą, otoczoną pięknem natury.
Kapitalnej atmosfery dodał zespół This Cover Band, który zaskoczył gości swoją niesamowitą energią i profesjonalizmem. Ich sety były prawdziwą ucztą muzyczną, a każdy utwór wykonany z na bardzo wysokim poziomie. Grali w bardzo szerokim repertuarze (nawet było trochę Dr.Dre), i - na całe szczęście - zespół unikał typowych discopolo hitów, skupiając się na bardziej popularnych i rockowych brzmieniach, co dodało wyjątkowego charakteru całej imprezie.
Muszę wspomnieć o kolorowym (+wegańskie cuda!) menu spod czujnego oka Adama Hasiaka - Catering Naturalnie. Przepysznie, pomysłowo podane i cudownie udekorowane. Podczas przyjęcia, goście po krótkim szkoleniu Adama, robili dla siebie rzemieślnicze desery lodowe.
I choć pogoda była iście jesienna, przyjęcie było bardzo gorące, przetańczone i wyśpiewane :)
Zerknij jeszcze do wpisu ze ślubu Darii i Alberta lub Irminy i Tomka, jeśli szukasz inspiracji i nietuzinkowego miejsca na ślub plenerowy.
Romantyczny ślub Darii i Alberta w ogrodzie w Cichym Polu, jesienią, w deszczu i we mgle. Slow wedding w tipi, ognisko i sesja o świcie następnego dnia.
Jesienna sesja Ani i Pawła w Kotulińskiego 6 - slow events and wedding. Pomarańczowe liście, kapitalna przestrzeń i dobra muzyka.
Irmina i Tomek - impreza na Barce, z vegan-food, fliperami, pączkami i popcornem. I bez discopolo.
Autoportret z Karolą na makeup’ie :)


Karolina i Tomek powiedzieli „tak” w górskiej scenerii w Owczarni. Ich cywilny ślub odbył się jesienią, pod chmurami i mgłą, co dodało uroku ceremonii. Przyjęcie w stylu slow wedding miało miejsce w starej Owczarni, której nietuzinkowy klimat nastrajał gości. Sesja zdjęciowa zaraz po ceremonii uwieczniła ich miłość w pięknych górskich i mglistych plenerach. To była niezapomniana chwila.